Podbabiogórze znane i nieznane – 70 rocznica „bitwy o Maków”

0
0

Podbabiogórze nigdy nie było areną wielkich bitew. Jednakże mniejsze operacje wojenne miały miejsce także i tutaj. Jedną z nich była ofensywa wojsk radzieckich w styczniu 1945 r. Szczegółowy rys historyczny całej kampanii został przedstawiony w poprzednich artykułach pana Kazimierza Surzyna (na łamach portalu sucha24.pl). W tym artykule chciałbym pokrótce przybliżyć przebieg walk na stokach Makowskiej Góry. Były one jednymi z najkrwawszych i najdłużej trwających potyczek, które stoczono w tej części Beskidów pod koniec II wojny światowej.

 

Nacierająca od wschodu armia radziecka zmusiła niemieckiego okupanta do budowy sieci okopów i umocnień przeciwczołgowych. Do przeprowadzenia prac ziemnych zmuszona została miejscowa ludność. Powstały dwie linie obrony: I wzdłuż Skawy i II na Dolnym Makowie. Niemcy spodziewali się ataku ze wschodu od strony Jordanowa. Tymczasem wojska czwartego frontu ukraińskiego Armii Radzieckiej nacierały od północy. Już 23.01.1945 r. osiągnęły linię Palcza – Jachówka i zajęły Zembrzyce. Ostatnią przeszkodą terenową stał się grzbiet Makowskiej Góry. Wermacht pośpiesznie rozpoczął tworzenie nowych umocnień, aby jak najskuteczniej wykorzystać dogodną do obrony konfigurację terenową. Jednocześnie do armii radzieckiej dołączyli polscy partyzanci. Był to oddział AK „Surowiec” pod dowództwem Gerarda Woźnicy (ps. „Hardy”). Polacy dokonali rozpoznania sił niemieckich i zainicjowali decydującą bitwę. Ofensywa nastąpiła 24 stycznia, a wraz z nią Niemcy rozpoczęli ostrzał Makowskiej Góry. W odpowiedzi na ten atak zareagowała stacjonująca w Zembrzycach radziecka artyleria. Huk dział na dobre rozgorzał między beskidzkimi szczytami. Pośród dymu i ognia armatniego masowo ginęli żołnierze z obu stron. Blisko tygodniowa walka zakończyła się wycofaniem Niemców. Pochłonęła ona życie ponad 1000 żołnierzy Armii Radzieckiej i Wermachtu. Kiedy 28.01.1945 r. Rosjanie wkroczyli do Makowa, nie było pośród nich partyzantów z Oddziału „Surowiec”. Już 23 stycznia wycofano ich za linię frontu, a następnie rozbrojono. Armia Krajowa została bowiem uznana przez sowietów za wrogie ugrupowanie, dlatego też nakazano likwidację jej oddziałów przez czerwonoarmistów.

Okres walk był niezwykle ciężkim czasem dla ludności Makowa, a zwłaszcza dla osób mieszkających na stokach Makowskiej Góry i Bryndzówki. W obliczu niebezpieczeństwa wielu z nich ukryło się w Makowie oraz Jachówce. Długotrwała nawałnica przyniosła straty. Łącznie spłonęło 5 budynków mieszkalnych i 2 zabudowania gospodarcze. Dwie osoby zginęły od zbłąkanych kul. Byli to: Julian Woźny i Franciszek Chowaniak. Mimo olbrzymiego niebezpieczeństwa większość mieszkańców wraz ze swoim dobytkiem ocalało. W podzięce za opiekę Opatrzności Boskiej mieszkanka osiedla Zagroda (Zagrodzia) – Wiktoria Chowaniak wybudowała kamienną kaplicę. Wspomagali ją sąsiedzi: Antonii Piątek, Michał Bryndza i Stanisław Stopka. Gotową kaplicę w latach 50 – tych poświęcił makowski proboszcz ks. Teofil Kurowski.

Obecnie na stokach Makowskiej Góry można znaleźć wielu „niemych świadków” krwawych wydarzeń z końca wojny. Wspomniana kaplica „Chowaniakowej” położona jest
1 km od głównej drogi, a w jej ołtarzu umieszczono kopię obrazu Matki Bożej Makowskiej. Ważnym miejscem pamięci jest również kilkusetletnia lipa na oś. Makowska Góra na której umieszczono tablicę, upamiętniającą bohaterów styczniowej bitwy. W pobliżu drzewa znajdują się stare, zabytkowe domy, które ocalały od kul armatnich i moździerzy. Na terenie Makowa i Jachówki ukryte są także pozostałości wojskowych umocnień, m.in. bunkry i rowy przeciwpancerne.

KB

 

BIBLIOGRAFIA:

  1. Mroczka L., 1978, Sześć wieków Makowa Podhalańskiego, wyd. KAW, Kraków
  2. Biuletyn Informacyjny Urzędu Miejskiego w Makowie Podhalańskim, styczeń 2013.
  3. Tablica pamiątkowa na Makowskiej Górze

 

Opisy zdjęć:

  1. Makowska Góra;
  2. Bunkier z okresu II WŚ;
  3. Osiedle Makowska Góra (zabytkowe domy);
  4. Miejsce pamięci: kilkusetletnia lipa wraz z tablicami i kapliczką;
  5. Kaplica „Chowaniakowej”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj